Zabezpiecz się i szukaj nowych, lepszych pozycji
Romansując z wyszukiwarkami trzeba pamiętać o unikaniu filtrów. Jak to zrobić? Nie stosujmy zbyt wielu linków na raz. Jeśli o tym zapomnimy i będziemy chcieli mieć wszystko od razu – skończy się jedynie na szybkim numerku, bez żadnych szans na dłuższy, być może owocny, romans.
Rozzłoszczona wyszukiwarka może nas ukarać filtrem przez co zamiast szczytować – nasza pozycja spadnie baaardzo nisko. W skrajnych przypadkach oszukana G-kochanka zbanuje nas – będziemy wtedy zupełnie POMIJANI w wynikach wyszukiwania. Powrót do łask może być żmudnym i czasochłonnym procesem, a czasami nawet zupełnie niemożliwym do zrealizowania.

Dlatego postępujmy jak wytrawni kochankowie – spokojnie podnośmy pozycję, wkradajmy się w łaski wyszukiwarki tak, jak to już opisywaliśmy. Rynek pozycjonerski cały czas doskonali się i zmienia, powstają więc wciąż nowe metody, które mogą mniej lub bardziej pomóc przy pozycjonowaniu. Napisanie uniwersalnego tekstu jest trudne,wymagana jest cierpliwość oraz systematyczność.

W momencie, gdy brakuje nam czasu na pozycjonowanie na własną rękę najlepszym rozwiązaniem jest skorzystanie z pomocy osób trzecich. Bądźmy jednak aktywnym uczestnikiem tego trójkąta i prośmy o szczegółowe raporty z działań pozycjonerskich.
Swojego czasu, zauważono pojawienie się ciekawego zjawiska o nazwie Long tail (długi ogon) – sztuczka ta została opisywana przez Chrisa Andersona. Z początku nie dotyczyła ona pozycjonowania jednak po czasie zauważono że ma wpływ na SEO. Nie jest to jedna z metod pozycjonowania, można ją jednak wykorzystać jako trick ułatwiającą osiągnięcie wysokich pozycji. Long tail działa kusząco na mało popularne frazy, jednak dzięki nim zwiększa pozycję naszego dzieła. Może zdarzyć się taka sytuacja, że odwiedziny z niszowych fraz znacznie przewyższą liczebnością nasze – mogłoby się wydawać – najpopularniejsze frazy.

Komentarze

Brak Komentarzy