Jak szczytować z Google?
Google to trudny i wymagający partner, nie w głowie mu monogamia. O jego względy zabiega wiele stron. Nawet, gdy wkupimy się w jego łaski musimy być czujni, aby palący się żar nie wygasł.

Pierwsze gody
Google często wyrusza na łowy. Nowo powstała strona wzbudza jego naturalne zainteresowanie. Wiadomo – nowości kręcą. I tak wszystkie „nowe towary” dostają automatycznie Fresh Site Bonus pomagający im zabłysnąć.
Niestety, jeśli zainteresowanie nie jest podtrzymywane Google szybko się nimi nudzi i zwraca swe oczy ku innym obiektom.
A tych w sieci nie brakuje. Co więc zrobić, żeby go przy sobie utrzymać?

Podsycanie żaru
Przede wszystkim nie rozsiadaj się wygodnie w fotelu z założonymi rękami, jak tylko wrzucisz stronę do sieci. Dbaj o rozwój serwisu - dodawaj, modyfikuj i uaktualniaj jej zawartość tak, aby była atrakcyjna dla użytkowników. Pamiętaj, że duży ruch na stronie wpływa na podwyższenie jej pozycji w wyszukiwarkach, a ta z kolei na jeszcze większy ruch na stronie. I kółko się zamyka. Pamiętaj także, aby systematycznie i konsekwentnie używać narzędzi SEO (ich opis znajdziesz czytając dalej). Pozycjonowanie to proces ciągły a nie jednorazowy! Najczęściej jest to także proces długotrwały ale..

Cierpliwi zostaną nagrodzeni
Małżeństwo z długim stażem. Żona próbuje jakoś zwrócić uwagę nieco znudzonego męża. Gdy on wraca z pracy, ona otwiera mu więc drzwi ładnie umalowana, uczesana, elegancko ubrana, pachnąca. Mąż nic nie zauważa. Następnego dnia, gdy mąż wraca
z pracy otwiera mu drzwi nago, ale mąż nadal nic. Trzeciego dnia, w akcie desperacji, otwiera mu drzwi nago i w masce gazowej. Mąż patrzy na nią raczej obojętnym wzrokiem i pyta - Mariolka, a po jaką cholerę ty brwi zgoliłaś?

Znacie ten dowcip? Google przypomina trochę jego bohatera. Innymi słowy - nie należy do najbardziej spostrzegawczych typów
i nie od razu zauważy Twoje „zaloty”. Nie zniechęcaj się jednak. Prędzej czy później na pewno zwróci na Ciebie uwagę i nagrodzi starania. Uzbrój się więc w cierpliwość i nie poddawaj się jeśli efekty twojej pracy nie są widoczne z dnia na dzień.

Czasami bywa, że ktoś się niecierpliwi ślamazarnością Google i postanawia sięgnąć po nieczyste zagrywki. Na krótszą metę może to przynieść efekt, ale z dużym prawdopodobieństwem skończy się założeniem filtra (spadek na dalszą pozycję) lub banem (wykluczeniem z indeksu). Tak powstają internetowi...

...Odrzuceni kochankowie
W sieci pełno jest niechcianych i odrzuconych stron, które zalazły Google za skórę. Nie życzymy nikomu żeby znalazł się na tej czarnej liście, gdyż promowanie swojej strony w takiej sytuacji jest bardzo trudne i ograniczone. Gdyby coś takiego się jednak stało nie obrażaj się na Google. Jeśli zmienisz swoje postępowanie i naprawisz co nabroiłeś możesz spróbować prosić Google
o wybaczenie.

No dobrze. Wiemy już, że warto używać narzędzi pozycjonerskich, które niczym miłosne gadżety pomogą nam pobudzać Google i wkupiać się w jego względy. Jakie dokładnie „gadżety” kręcą Google? O tym dowiesz się z dalszej części.

Komentarze

Brak Komentarzy
e-mail: adseo@adseo.pl
created by Adweb | Adseo - pozycjonowanie i linki sponsorowane kraków